środa, 29 sierpnia 2012

Prolog

   Z Dorianem jestem od dwóch lat. Zawsze byliśmy przykładem dla innych par. Nie obściskiwaliśmy się w parkach po kryjomu się całując, ale załatwialiśmy wspólnie wszystkie sprawy. Rozwiązywaliśmy problemy, rozmawialiśmy, śmialiśmy się. Byliśmy swoimi najlepszymi przyjaciółmi. Wszystko zmieniło się tego lata.
   Wyjechałam na obóz sportowy na północ kraju. Obóz trwać miał miesiąc. Dorian obiecywał mi wierność. Przysięgał, że mnie nie zostawi, nie zdradzi, że po powrocie będzie mnie kochał równie mocno, albo nawet mocniej. Wszystko miało być jak zawsze. Odliczałam dni do powrotu. Tydzień przed końcem obozu była wichura i ulewa. Zerwało dach domu mieszczącego się nie więcej niż pięćset metrów od nas. Musieliśmy wracać, bo w każdej chwili mogło zerwać dach naszego schroniska, a z resztą w taką pogodę nie dało się uprawiać sportu. Od razu po powrocie popędziłam do Doriana. Nie było go. Ale znalazłam go w parku. Z nią. Ma na imię Annie. Zawsze była moim wrogiem. I odebrała mi Doriana. Annie przytulała się do jego ramienia, a on gładził jej włosy. Pamiętam, że ją nazwałam suką, a jego zdrajcą. Dorzuciłam oczywiście obojgu stos innych, gorszych wyzwisk. Dorian nachodził mnie przez dwa tygodnie. I wreszcie mu wybaczyłam. Obiecał, że od tamtej chwili nasza miłość będzie silniejsza. Któregoś dnia poprosił o moje zdjęcie. Wysłałam mu je. Myślałam, że nie chodzi mu o takie w ubraniu. Potem Dorian nie chciał go usunąć. Po jakimś czasie do mojej sąsiadki przyjechał jej siostrzeniec. Zaprzyjaźniliśmy się. Wiedziałam, że on czuje do mnie coś więcej, a ja tego nie chciałam. Do dnia, w którym pocałował mnie. A Dorian to widział. Osądził mnie o zdradę.
   I od tamtego dnia mnie szantażuje.
   Kto by pomyślał, że pomoc znajdę w szkole?



____

Blog przeniesiony z Onet'u! Szkoda mi było usuwać to opowiadanie, bo naprawdę mam co do niego ciekawe plany. Chcę akcję fajnie rozwinąć. Mam napisany już nawet trzeci rozdział, który tak strasznie mi się podoba! Szkoda tylko, że mam tak mało czytelników ;(. 

4 komentarze:

  1. http://potluczone-serce.blogspot.com - rozdział szesnasty. ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. http://potluczone-serce.blogspot.com - zapraszam na rozdział siedemnasty. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej ^^
    Jeśli chodzi o czytelników, wierzę, że się znajdą. Znalazłam Twojego bloga w rejestrze blogów, więc weszłam. Nie wiem, czy to moje klimaty, bo za wiele ten prolog mi zdołał powiedzieć, ale raczej pozytywnie się to prezentuje.
    Zapraszam Cię serdecznie do siebie na www.koszmar-szalenca.blogspot.com
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. znalazłam jakimś cudem ten blog i myślę że mnie nie zawiedziesz^^ czekam na pierwszy rozdział bo PROLOG na prawdę mnie zaciekawił...

    OdpowiedzUsuń